Jeśli lubisz swoje życie i uważasz, że jest ono kompletne, nie wchodź tu, to nie miejsce dla Ciebie. Kiedy człowiek cierpi, gdy nie jest to konieczne, cierpi bardziej niż jest to konieczne. To strona dla wytrwałych, poszukujących i odpornych na stan faktyczny otaczającego nas świata.W tym miejscu rzeczywistość staje się sztuką, a sztuka jedyną bronią w walce z tą pierwszą. W dzisiejszym konsumpcyjnym społeczeństwie (piszę to w roku 2010), nadwrażliwość jest jak nagle otwarty w przełyku parasol. Jeżeli cierpisz i jest Ci z tym dobrze, ośmielę się tylko jedną mieć prośbę. Wymaż ten adres z swojej pamięci, bo może w głowie zacząć się kręcić. Ja wierzę że życiodajna woda i słowo pomogły mi wrócić zza grobu.









MOJĄ NOWĄ KOMPOZYCJĘ, KTÓRA OPOWIADA O URZĄDZENIU CERAGEM-E MOŻESZ ODSŁUCHAĆ POD TYM ADRESEM:

http://tojanarkoman.wrzuta.pl/audio/7fSQwGnmDsT/ceragem-e


wtorek, 28 lutego 2012

PRZESŁANIE

Ze wszystkich rzeczy tego świata miłość jest czynnikiem najważniejszym, bo pierwszym, który zaistniał, najpiękniejszym, bo otrzymaliśmy go od Boga. Życie bez miłości właściwie nie mogłoby istnieć, bo któż jest w stanie sobie wyobrazić, życie bez emocji, energii, uśmiechu; ludzi na miarę robotów, zaspakajających wyłącznie swoje pierwotne potrzeby.
Miłość powinna zawsze stać na pierwszym miejscu, gdyż swoją siłą przeważa nawet wiarę, a z uwagi na jej wyłącznie dobre przesłanki, daje człowiekowi prawie nieograniczoną moc do działania.

Zatrzymaj się na chwilę i popatrz. Co widzisz ? Widzisz świat, budynki, ludzi, zieleń, niebo, chmury, słońce, zwierzęta … itd. Czym to jest dla ciebie ? Czy tylko zwyczajnym codziennym zjawiskiem, czy może czymś więcej ?

Zamknij oczy … Zapomnij o tym, kim i gdzie jesteś.
Otwórz oczy. Popatrz sercem. Co widzisz ?
Przyjemne ciepło słońca i jego blask oświetlający cały świat, żywe kolory otaczającej cię zieleni, kwiatów: śpiew ptaków, dobywający się z oddali.
Jest cicho, spokojnie, bezpiecznie i miło.

Tak właśnie odbiera świat małe dziecko.
Bo patrzy sercem, a nie oczami.
Zamień się na chwilę, w takie małe dziecko; poczuj wszystko co cię otacza; spróbuj dostrzec w tym dobro i piękno; zachwyć się rzeczywistością.
W tej jednej sekundzie istniejesz tylko raz … za chwilę będzie ona przeszłością.
Lecz tu i teraz trwasz, a wszystko to dla ciebie … bo wszystko to MIŁOŚĆ.

W doświadczaniu miłości duchowej, dziecko jest najlepszym ekspertem, choć nie zdaje sobie z tego sprawy. Dziecko nie analizuje, nie krytykuje; przyjmuje świat taki jaki jest, uznając go za dobry, bo nie ma powodów odbierać go inaczej. Wobec dorosłego spojrzenia na życie, właściwie można by powiedzieć, że na miłość duchową po prostu nie ma czasu. Przecież ważniejsza niż spoglądanie w niebo, jest codzienna gonitwa i coraz głębsze nurzanie się w problemach. Większość ludzi uważa, że na takie ceregiele przyjdzie czas dopiero, jak się ustatkują, przejdą na emeryturę itp.
Nie wiedzą, iż można normalnie żyć i czerpać z życia prawdziwie, doznając tych wszystkich pięknych zjawisk jednocześnie. To właśnie miłość duchowa nadaje właściwy sens naszemu życiu.

Najlepsza recepta na odnalezienie miłości duchowej ?
To zupełnie tak, jak z odnalezieniem Boga.

Poszukując miłości duchowej, należy przede wszystkim odnaleźć ją w sobie. To, czy ją spotkamy, zależy w głównej mierze od naszego stosunku do samego siebie. Szczera akceptacja własnej osoby, to punkt wyjścia w tym kierunku. Należy przyjąć, iż całokształt naszego charakteru, wygląd, umiejętności i talenty, otrzymaliśmy właśnie takie, a nie inne, po to, by zrobić z nich właściwy użytek, odpowiedni dla naszej drogi życiowej. W ten sam sposób należy traktować każdego człowieka i całe swoje otoczenie; nie oceniając i nie negując, z uwagi na dzielące nas różnice.
Miłość duchowa pozwala nie tylko na akceptację własnej sytuacji życiowej; bez względu na stopień jej trudności, ale wręcz życie zaczyna nas cieszyć i dawać satysfakcję.
Mówiąc prościej; uczymy się patrzeć na wszystko z dystansem, dostrzegać tylko dobre chwile, szybko zapominając te złe. Dostrzegając w zjawiskach najbardziej przyziemnych, choć pierwiastek dobra, stopniowo zaczynają one sprawiać nam przyjemność, nawet znienawidzona przez nas praca.
Miłość duchowa uczy nas wyzbywania się wszelkich negatywnych emocji, na rzecz odczuwania duchowego piękna i dobra tego świata. Wypełnianie miłością sprawia, iż oprócz wewnętrznej siły, zaczynamy przyciągać dobro, sprawy idą po naszej myśli; ogólnie mówiąc, zaczynamy prawdziwie doświadczać życia. Z uwagi na to, iż jest ona pierwiastkiem jak najbardziej duchowym, dobrym, czystym, pozytywnym, jej rozbudzenie w sobie, wyzwala w nas swoisty ładunek potężnej duchowej energii, będącej w stanie zmienić prawie wszystko.

W magii właściwej naszej doskonałej duszy, to właśnie miłość duchowa jest najważniejszym czynnikiem spełniającym nasze życzenia. Jako, że bardzo potężna; w całej swej krasie ofiarowana bywa, jedynie wybranym, którzy są skłonni zrezygnować dla niej z wszelkiego, kuszącego zła tego świata, a także posiadają siłę i chęć, aby tę miłość szerzyć.

czwartek, 17 listopada 2011

SZEŚĆ KROKÓW DO STWORZENIA KOCHAJĄCEJ SIĘ RODZINY




Afirmacja

 „Weselcie się z tymi, którzy się weselą. Płaczcie z tymi, którzy płaczą.”
  (List do Rzymian 12, 15)

Jednym z najbardziej skutecznych sposobów na utożsamienie się z naszymi dziećmi, nawet jeśli, w pełni ich nie rozumiemy, jest afirmacja ich uczuć. Afirmacja znaczy „potwierdzenie, zgoda, uznanie.”

Kiedy afirmujemy uczucia młodych ludzi, dajemy im poczucie autentyczności.

Afirmowanie ich uczuć przekazuje im, że są prawdziwymi osobami, a ich uczucia są ważne. Kiedy utożsamiamy się z ich uczuciami radości lub rozczarowania, dajemy im w ten sposób poznać, że uznajemy ich za to kim naprawdę są – prawdziwymi istotami ludzkimi. 


Akceptacja

„Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was - ku chwale Boga.”
(List do Rzymian 15, 7)

Twoja akceptacja pozwala twoim dzieciom uwierzyć, że będziecie stale ich kochać niezależnie od tego, co się stanie.

Kiedy akceptujemy młodych ludzi za to kim są to daje im poczucie bezpieczeństwa.

Akceptacja to przyjmowanie ludzi za to, kim są a nie za to, co robią.

Kiedy wasze dzieci czują się akceptowane przez was, to jest im łatwiej przyjmować coś od was czy być szczerymi, co powoduje większe zaufanie pomiędzy wami.


Docenianie

„A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie.”
(Ewangelia według św. Mateusza 3, 17)

Akceptacja jest fundamentem bezpieczeństwa w więziach, a docenianie możemy nazwać ich kamieniem węgielnym.

Kiedy wyrażamy docenianie młodym ludziom, dajemy im poczucie znaczenia.

Akceptując młodych ludzi mówimy im, że to kim są jest ważne, doceniając ich mówimy im, ze to co robią też się liczy.

Nasze docenianie pokazuje młodym ludziom, że są cenni i że ich osiągnięcia mają dla kogoś znaczenie.


Uczucia

 „Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga.”  
(Pierwszy list św. Jana 4, 7)

Wyrażanie uczuć naszym dzieciom poprzez słowa pełne miłości i odpowiedni dotyk komunikuje im, że są warte kochania.

Kiedy okazujemy uczucia młodym ludziom, dajemy im poczucie, że są kochani.

Każde wyrażenie troski i bliskości dodaje dziecku sił emocjonalnych i pomaga zrozumieć, że jest kochane.


Dostępność

 „Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze”
(Psalm 145,18)

Wyrażanie afirmacji, akceptacji i doceniania jest bardzo ważne dla naszych dzieci, ale możemy to zrobić tylko wtedy, kiedy będziemy dla nich dostępni.

Kiedy jesteśmy dostępni dla młodych ludzi, dajemy im poczucie ważności.

Kiedy jednak nie jesteśmy dostępni, to tak jakbyśmy mówili im: „Tak, kocham cię, ale inne rzeczy stale są ważniejsze od ciebie.”

Kiedy jesteśmy z naszymi dziećmi wtedy, kiedy nas potrzebują komunikujemy im nie tylko to, że są dla nas ważne, ale także wzmacniamy istniejącą pomiędzy nami więź.


Odpowiedzialność

„Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu.” 

( List do Rrzymian 14, 12)

Aby wzmacniać więzi pomiędzy nami a naszymi dziećmi, musimy okazywać im afirmację, akceptację, docenienie, uczucie i być dla nich dostępnymi. Jeśli jednak nie zrównoważymy tych czynników egzekwowaniem zasad, ci młodzi ludzie nie nauczą się odpowiedzialności.

Kiedy z miłością oczekujemy od młodych ludzi przestrzegania zasad, uczymy ich odpowiedzialności.

Zasady pomagają młodym ludziom poruszać się bezpiecznie. Oni potrzebują pełnego miłości autorytetu rodziców i troszczących się o nich dorosłych tak, żeby mogli się nauczyć podejmować odpowiedzialne, właściwe decyzje. Bez zasad są zdezorientowani i tkwią w chaosie.